Na pisanie pamiętnika chyba jestem jeszcze za młody :) Nigdy nie pisałem dziennika i nie zamierzam. Może dlatego, że w ogóle trudno mi zabrać się do pisania /także i listów, nad czym nieraz boleję/. Jednak jest wiele spraw i rzeczy, wobec których nie potrafię być obojętny. Nie spływają po mnie. Tak już mam. I mam ochotę tym się podzielić.
Czy się uda? Czy nie włączy się autocenzura, że „księdzu nie wypada”, że „ktoś sobie pomyśli”...? A właśnie niech sobie pomyśli! I może też przy okazji przemyśli...